ZAPRASZAM

wtorek, 11 lutego 2014

Spacer po Lwowie ( z Наталя П.)

 
















Czy byłeś na Lwowskich pięknych ulicach,
Gdzie każdy kamień zamienia się w blask?
Choć nie chcę dziś pisać tylko o ulicach,
Bo chcę dziś pokazać cały Lwowski czar. 

I kiedy tak miło o miastu myślałem,
Co tylu wielkich wydało na świat,

Z wrażenia prawie całkiem oniemiałem,
Anioła ujrzałem, dziewczynę jak kwiat.


Była bardzo miła, uprzejma serdeczna,
Jej uśmiech radosny serce moje grzał.

I rzekłem, powiedz czyś jesteś cielesna,
Czy Bóg Anioła dziś do Lwowa słał? 

A ona z uśmiechem na to mi odrzekła,
Mam imię Natalia, tu swój domek mam.

I jestem na pewno tak bardzo cielesna,
Chodźmy na spacer, przekonasz się sam. 
 
I prawie w amoku za nią podążyłem,
Wyżyną Podolską, gdzie Pełwia ma nurt.
To dzięki Natalii -Trusza  dziś poznałem,
Dom w którym Fredro przekraczał przez próg.

Goszczyński, Kasprowicz, Zapolska i Staff,
Jak żywi przez chwilę po mieście znów szli.
I ja ich wszystkich widziałem ot po prostu tak, 
Jak zamykają od domów swoje własne drzwi.

I była tam aura jak z bajki  zaklęta,
Jawa to tylko, czy cudowne sny?
I nagle  z pozoru rzecz nie całkiem wielka,
Rozwiała ta chmurę i osnowę z mgły.


Poczekaj mi rzekła, jedną małą chwilkę,

Mam jeszcze zaległych kilka ważnych spraw,
I popatrz sobie teraz na motylka,

A ja do redakcji muszę teraz wpaść. 

Spotkamy się później, kiedy neta włączę,
Tak miło dziś bardzo rozmawia się nam.
Będę tu  kiedy, pracę swoją skończę,

A teraz bywaj , do później - baj, baj.

I nie wiem czy dziewczę o twarzy Anioła,
Co cały cudowny, dała  dziś mi swiat.
Mój umysły ogarnąć to wszystko podoła.
Ten różowy rower, blond włosy ten czar. 

Rower różowy w Lublinie pozostał,
Koziołek Pacanów odwiedzić też chce.

Gazeta Wyborcza, to gazeta Polska,
A ja po Lwowie z Tobą znowu chce.



 


Prześlij komentarz