ZAPRASZAM

sobota, 28 czerwca 2014

Ławka we Lwowie





W parku na ławce jest jakaś para,
Taka dojrzała, nie całkiem stara.
Na twarzy chociaż życia katusze,
Lecz widać u nich tą młodą duszę.


Ona spogląda wprost w jego oczy,
Myśli - ten chłopak jest przeuroczy.
On też spogląda czule w jej lico,
Ty jesteś śliczna moja pannico.

I chociaż deszczyk padać zaczyna,
Na ławce siedzą - chłopak i dziewczyna,
Ktoś powie starzy lub brzydcy oboje,
Ja powiem młodzi,.... bo są we dwoje.

Bo kiedy miłość zagląda w oczy,
Świat nie istnieje,  nic się nie toczy.
Czas tak by jakby -stanął, zatrzymał,
Zawsze jest wiosna, a nigdy zima.  

Nie wiem od kiedy na ławce we Lwowie,
Tych dwoje ludzi siaduje sobie,
Lecz wiem, że widok taki mnie wzruszył,
Czemu? To samo też jest i w mej duszy.


Choć po jesieni zawsze jest zima,
Nie ta ławeczka, lecz ta dziewczyna.

I wciąż ta sama miłość na twarzy,
Serca, zostały i wyraz twarzy,
Prześlij komentarz