.jpg)
.jpg)
kiedy patrzę w twoje oczy,
widzę, jak dokoła ciebie
rój motyli walkę toczy.
Robi wtedy się przyjemnie
i tak sercu strasznie miło,
bo nieważne, co to znaczy,
chcę, by zawsze nam tak było.
Znów cudowny świt się zdarzył,
bo motyle wyszły z cienia
- z motylami ci do twarzy,
a szarościom - do widzenia!
Zawsze, gdy jesteśmy razem,
na palecie kolor tęczy,
motyl leci za motylem,
tym motylom jestem wdzięczny.
Gdy się czasem rozstajemy,
w głowie coś się dziać zaczyna,
bo to wspomnień każda chwila
z motylami czas umila.
One zawsze są przy tobie,
me uczucia tobie dają
i jak lotna uczuć poczta
nasze myśli wymieniają.
Myśli i wspomnienia chwili,
kiedy niebo się rozdziera,
każdy dotyk, pocałunek,
już w motyla się przemienia.
Wszytko to jest takie śliczne,
że inaczej już się nie da.
Niech tak będzie motylicznie,
te motyle - wiem - są z nieba.
Wtedy, gdy jesteśmy razem,
kiedy widzę twoje oczy,
serca nasze są też blisko,
świat jest wtedy tak uroczy.
Co motylom mam zawdzięczać?
A co twojej dobrej duszy?
Każda chwila nasza razem
mocno serce moje wzruszy.